Bock ARMED SP 12 12/76

Awatar użytkownika
SlaweQ
Posty: 1362
Rejestracja: 18 kwie 2016, 21:13

Bock ARMED SP 12 12/76

Post autor: SlaweQ » 12 lip 2019, 21:25


Prezentacja tureckiego bocka, który był do nabycia kiedyś w sklepie Astroclassic.

Krótkie zestawienie z innymi budżetowymi bockami w artykule p. Marka Czerwińskiego:
:arrow: http://mczbron.pl/2014/08/06/porownanie ... -nadlufek/

Przyjemy dla oka wygląd, smukła linia, dobrze wyprofilowany średnio-wąski chwyt, palec wskazujący od razu wchodzi na język spustowy.
Przy składaniu się na sucho (przynajmniej moją facjatą) oko łapie od razu widok muszki nada szyną.
Muszka światłowodowa zamontowana przez poprzedniego właściciela, tak samo jak skórzany trzewik na stopce.
Trzewik wraz z dość sporą jak na bocka masą 3,5 kg, ładnie niwelują wrażenie odrzutu przy strzale.

Pierwsze strzelania potwierdzają opis ze wspomnianego wyżej artykułu.
Ciężkie łamanie, spust super bezpieczny, miałem okazję sprawdzić wcześniej przy zakupie na zbijakach.
Środek ciężkości wypada na granicy łączenia czółenka z baskilą, przy chwycie w połowie czółenka bock ciąży lekko na lufę.
Brak wyrzutników łusek, po strzale, złamaniu strzelby łuski wysuwają się lekko ułatwiając ich chwyt i wydobycie.
Celny do blach jak i na papierze równomierne pokrycie.
Dzięki wymiennym czokom (komplet 5 sztuk), można też strzelać z breneki i to równie celnie :)

Do kompletu dzięki Jarkowi mam pokrowiec idealnie pasujący długością.
W kieszonce mieści się pudełeczko z czokami i kluczykiem.


Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

W kolejnym poście napiszę co się dało poprawić, a co nie co się dało ;)
Margolin, Radomka, FAS, SKS, Rossi, Bergara, XDM, HW TTM, Bock, Remik, ...

Awatar użytkownika
SlaweQ
Posty: 1362
Rejestracja: 18 kwie 2016, 21:13

Re: Bock ARMED SP 12 12/76

Post autor: SlaweQ » 18 sie 2019, 17:16


To teraz opowieści bardziej techniczne 8-)

Poniżej kilka fotek samej baskili oddzielonej od luf i opału.
Elementy mechanizmu spustowego pooksydowane, ale obrabiane raczej pilnikiem (o tym dalej).

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Na ostatnim zdjęciu kolejność oddziaływania na siebie poszczególnych części przed wyzwoleniem strzału.
Ciągnąc i obracając na osi język spustowy (1) unosimy element pośredni (2) pełniący funkcję wyboru strzału z konkretnej lufy.
Wyboru dokonujemy dźwigienką na suwaku bezpiecznika w pozycji zabezpieczonej (w prawo - dolna lufa / w lewo - górna lufa).
Element (2) unoszony do góry obraca dźwigienkę pośrednią (3) ta zaś jeszcze minimalnie dociska kurek (4) i jego sprężynę.
Kiedy zaczepy elementów (3) i (4) miną się (zazębienie to około 0,7-0,8 mm) uwolniony kurek uderza w iglice i pada strzał.

Właśnie moment dociśnięcia sprężyny kurka, daje wrażenie dość ciężkiego spustu.
Może kiedyś z odzysku dorwę takie prowadnice i poeksperymentuję ze sprężynami.
Teraz po wygładzeniu i wypolerowaniu wszystkich krawędzi trących, praca spustu jest równa, przewidywalna i dalej bezpieczna.

Tu docieramy do jakości wykonania poszczególnych elementów mechanizmu spustowego.
Ten kto miał i poprawiał dawno temu pierwsze wersje wiatrówek Hatsana 55 - będzie wiedział o co chodzi.
W broni palnej spodziewałbym się trochę lepszego podejścia do wykonania tychże elementów.
Poniżej kilka fotek przez poprawkami.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Dla potomnych fotka iglic.
Dłuższa (wyżej na zdjęciu) z górnej lufy zbijana lewym kurkiem.
Krótsza (niżej na zdjęciu) z dolnej lufy zbijana prawym kurkiem.
Mają charakterystyczne wcięcia dopasowana do osi obrotu klucza blokującego baskile z lufami.
Pełnią też rolę blokady ograniczenia obrotu klucza, bez trzeba szukać takiej jednej sprężynki :roll:

Obrazek

Należy jeszcze wspomnieć o efekcie ciężkiego łamania się strzelby.
Baskila i obudowa czółenka jest stalowa.
Zanim by się same dotarły (jeśli w ogóle) to trzeba by kartony śrutu wystrzelić.
Odrobina drobnoziarnistego papieru ściernego, pasta polerska, trochę cierpliwości i problem rozwiązany.
Margolin, Radomka, FAS, SKS, Rossi, Bergara, XDM, HW TTM, Bock, Remik, ...

ODPOWIEDZ